Restauratorów i szefów kuchni cieszą wszystkie – chociaż co oczywiste najbardziej te pozytywne - recenzje dotyczące serwowanych dań, obsługi, wystroju wnętrza itp. dotyczących ich przybytków gastronomicznych – „świątyń dobrego jedzenia”. Ale chyba najbardziej cenią te od gości-klientów, niewymuszone, wynikające z ich chęci pokazania, ba wręcz czasami manifestacji, że tutaj mi bardzo smakowało i wszystko było OK.
Takim postem był wpis, który dotyczył Restauracji Cuda Wianki w Przemyślu (Rynek 5), obiektu na Szlaku Kulinarnym Podkarpackie Smaki: „Piękniej podanego tatara nigdy nie widziałam. Najadłam się samym wzrokiem”. Na naszą prośbę autorka przysłała jeszcze kolejne zdjęcia tego, co ją tak smakowo zauroczyło tego dnia: krem z pomidorów z kleksem z bitej śmietany i parmezanem, kaczka z kluseczkami w sosie wiśniowo-cynamonowym na danie główne, a na deser sernik z musem malinowym. Nic dodać, nic ująć i tylko cieszyć się życząc, aby było ich jak najwięcej.